Zapraszam na rozdział piąty miśki :)



wtorek, 27 sierpnia 2013

Same Love/informacje

Uwaga kochani, wiem, że czekacie na nowy rozdział! Wybaczcie za mój "poślizg" ale to był naprawdę zryty miesiąc W CAŁYM MOIM ŻYCIU. Miałam problemy, powoli z nich wychodzę, ale boję się, że znowu coś się spieprzy. Eh, rozdział pojawi się; na sam koniec wakacji lub dopiero we wrześniu. Ale, jeśli macie jakieś cytaty, smutne, wesołe, obojętnie, napiszcie mi je w komentarzu, dobrze? Przez cały sierpień zbieram właśnie cytaty. We wrześniu będzie niespodzianka :) Proszę nie opuszczajcie mnie! Na prawdę byłabym wdzięczna:)

Wiecie... jeśli macie zryte dni, wejdźcie na mojego tumblra www.lifeno.tumblr.com kiedy mam takie sobie dni, wchodzę na niego i po prostu jeszcze bardziej się dołuję, ale przecież właśnie o to chodzi, prawda? Słucha się smutnych piosenek itp.
Mam oczywiście jeszcze jednego tumblra, takiego "weselszego". www.fantasiasupreme.tumblr.com


Wszystkie linki gdzie możecie mnie znaleźć:
www.lifeno.tumblr.com
www.fantasiasupreme.tumblr.com
www.ask.fm/czerepina
www.twitter.com/

Kocham tą piosenkę :)


------------------------------------------------------------------------
 Serce mi waliło jak oszalałe. Chachi, co ty do jasnej cholery wyprawiasz.... Nawet nie wiesz co chcesz mu powiedzieć. Zaraz... Czy ja sama siebie hamuję przed Niallem? Nie, to niemożliwe. Obejrzałam się dookoła, musimy być blisko. Flagi Slytherinu są coraz gęściej porozwieszane na murach zamku. Dookoła obrazy, świece, flagi. Jak on mógł mi to zrobić... zresztą. To do niego cholernie podobne. Dlaczego musiał sobie upodobać mnie. Dlaczego ja? Mam już tej całej sytuacji dosyć. Najlepiej chciałabym się stąd wyrwać. Zniknąć. Nigdy nie wrócić. Czy to na prawdę tak dużo? Czy to aż tak cholernie dużo? Chciałabym wieźć normalne, spokojne życie. Ale nie! Przecież pan Horan musiał wpierdolić się w moje życie z tym jego wielkim zadem! No oczywiście! Nie nawidze go szczerym sercem. Niech spierdala. Miałam nie przeklinać... Z nim sie nie da. 
- Chachi? - przerwał ciszę mój "przewodnik". Haha, raczej mój GPS. 
- Tak? - uśmiechnęłam się niemrawo. 
- Bo wiesz - zatrzymał się. 
- Nie, nie wiem - odparłam zdziwiona. 
 Sam zaczął się do mnie przybliżać. Jego jeden krok w przód, jeden mój krok w tył. Ściana. Nie mam gdzie uciec. Zaczął mnie dotykać. Skroń, policzek, usta, broda. 
- Cholernie mi się podobasz - złapał mą twarz w swoje duże ręce. 
- Co ty robisz?! - pisnęłam. Nic to nie dało. Złączył nasze wargi torując sobie wejście do moich ust. Zaczęłam się z nim szarpać. Ten kretyn miał mnie tu tylko przyprowadzić. To wszystko. Nie dałam rady.
---------------------------------------------------------------------------------
TO TAKA ZACHĘTA BY MNIE NIE OPUŚCIĆ :)
NIE ZAPOMNIJCIE O CYTATACH! ! ! ! ! ! ! ! ! !! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! ! !  ! ! ! ! !
NA TWITTERZE DAJCIE FOLLOW A JA DAM FOLLOW BACK ;*